Tag: portugalia

Arrow
Arrow
Portimao. Mój wybór w Algarve.
Slider
algarve portimao 0

Portimao. Mój wybór w Algarve.

Na koniec naszych portugalskich wakacji pojechaliśmy na parę dni do Algarve. W poprzednich etapach podróży brakowało nam tylko jednego — choć ważnego punktu — plaży. W Algarve plaż jest pod dostatkiem i głównym dylematem był wybór miasta, z którego można łatwo dotrzeć do tych najładniejszych. Początkowo szukałem noclegu w Lagos, sprawdzałem też Faro i Albufeirę. Ostatecznie najlepszym miejscem okazało się Portimao. W dodatku była tutaj stara...

cabo da roca 0

Najdalej na zachód: Sintra, Cabo da Roca i Cascais

Wspomniałem we wpisie o Lizbonie, że najlepsze co można w niej zrobić to wyjechać. Jednak nie tyczy się to szkaradności portugalskiej stolicy, ale urody otoczenia. Byłem w Lizbonie już wcześniej z kolegą Sławkiem, teraz będąc z ukochaną Martyną, nie mogłem pominąć najbardziej romantycznych miejsc w Portugalii – Sintry oraz przylądka Cabo da Roca. Sintra | połączenie natury i architektury Sintra to 30-tysięczna miejscowość na zachód od Lizbony,...

lisbon belem 0

Lizbona. Stolica, z której odkrywano Nowy Świat

Drugim punktem naszych portugalskich wakacji była Lizbona. Stolica, a ze stolicami mam pewien problem. Jako krakowianin wiem, że często to właśnie drugie miasto w kraju jest lepsze od stolicy. I tak jest też w Portugalii. Ale bez obaw, Lizbona to naprawdę ładne, ciekawe miasto. Po prostu nie tak unikalne jak Porto. Dolecieliśmy do Lizbony z małymi turbulencjami w niecałą godzinę, lądując prawie nad naszym hotelem. Jeżeli...

porto vila nova da gaia 4

Porto, 72 godziny w perełce Portugalii

Przyleciałem do Porto drugi raz w swojej podróżniczej karierze. Wcześniej, w 2010 r., był to jeden z moich pierwszych wyjazdów, teraz dzięki bezpośredniemu połączeniu Ryanair, byłem tu na wakacjach z Martyną, więc miało być wygodniej i wolniej. Wówczas zapamiętałem to miasto jako piękne, unikalne miejsce, z dobrym winem i jedzeniem, a przede wszystkim bez turystycznego zgiełku. Teraz spędziliśmy w Porto 72 godziny, jakie mam wrażenia? Cóż, czasem byłem zdziwiony,...

0

Lisbon Story 2, czyli Lizbona, Madera i trochę Brukseli

Środek sierpnia, Klucze. Siedzimy sobie wygodnie. Sławek pisze czy nie chcemy lecieć do Lizbony za jakieś grosze. Przelot miał być z Brukseli. Chwilka zastanowienia i Martyna odpada, a ja się zgadzam. To w końcu miało być dopiero na luty. 23 lutego wstałem, zjadłem śniadanie, zrobiłem kanapki, dopiłem kawę. Po drodze kupiłem parę drobiazgów higienicznych w małych opakowaniach. Wsiadłem w autobus 292 na lotnisko, kupiłem bilet w aplikacji...