Tag: Sławek

Frankfurt nad Menem 2

Frankfurt nad Menem, czyli bardzo nudne miasto

Jak wyobrażacie sobie finansową stolicę Unii Europejskiej? Jeżeli jako miasto podobne do Dubaju, Hong Kongu czy Nowego Jorku to jesteście w błędzie. Frankfurt nad Menem, miasto z najwyższymi budynkami Europy, siedziba trzech wielkich niemieckich banków, a nawet kandydat na stolicę RFN po II wojnie światowej to miasto nudne jak niemiecki film propagandowy z czasów II wojny światowej. Można rzecz nudne jak Niemcy. Po co jechać do Frankfurtu? Jeżeli nie znajdziemy się tutaj przy okazji przesiadki na samolot,...

2

Podsumowanie roku 2015

To był dobry rok. Zaczął się intensywnie od styczniowych wyjazdów na Słowację, do Katowic oraz Londynu, a już w lutym wyjechałem ze Sławkiem do Portugalii zahaczając o Brukselę. w Portugalii zwiedziliśmy Lizbonę oraz Maderę, czyli dotychczas najdalej na zachód odwiedzony przeze mnie wysunięty kawałek lądu. Weekend majowy spędziliśmy z Martyną w Jeleniej Górze, a w wakacje pojechaliśmy do Wilna i na Sardynię. Na jesień wybrałem się samotnie do Rumunii, Włoch, Monako i Francji, a na Sylwestra pojechaliśmy do Władysławowa. Największym sukcesem, który udało nam się...

0

Lisbon Story 2, czyli Lizbona, Madera i trochę Brukseli

Środek sierpnia, Klucze. Siedzimy sobie wygodnie. Sławek pisze czy nie chcemy lecieć do Lizbony za jakieś grosze. Przelot miał być z Brukseli. Chwilka zastanowienia i Martyna odpada, a ja się zgadzam. To w końcu miało być dopiero na luty. 23 lutego wstałem, zjadłem śniadanie, zrobiłem kanapki, dopiłem kawę. Po drodze kupiłem parę drobiazgów higienicznych w małych opakowaniach. Wsiadłem w autobus 292 na lotnisko, kupiłem bilet w aplikacji mobilnej. Na lotnisku odprawiłem się, przeszedłem kontrolę bezpieczeństwa, poczekałem...

1

Podsumowanie roku 2014

To był pod wieloma względami podróżniczo słabszy rok od poprzednich, ale nie mogę go zaliczyć do nieudanych. Mniej podróży, mniej lotów, ale życiowo był to najlepszy rok mojego życia. Same podróże, choć nie było ich dużo, były w świetnym towarzystwie oraz w piękne miejsca. Przede wszystkim pierwszy raz pojechałem gdziekolwiek z Martyną. i to zaledwie po paru miesiącach znajomości. w lutym pojechaliśmy na weekend do Szwajcarii. Było drogo, zimno ale romantycznie za sprawą sympatycznego hoteliku. w końcu udało się też gdzieś pojechać w onetowym...

1

Piwo, wódka i olimpiady

Finlandia! Kraj który kojarzy się z Nokią i wódką. Taki właśnie cel wyznaczyliśmy sobie ze Sławkiem na długi sierpniowy weekend w 2014 już w sierpniu 2013 r. Bilety były bardzo tanie jak na Polskie Linie Lotnicze LOT. Za 128,63 zł kupiliśmy bilety z Warszawy do Helsinek i z Tallinna do Warszawy. Na szczęście LOT skasował rejsy do Helsinek i zdecydowaliśmy się na lot przez Monachium. Trzy kraje w cztery dni. Idealnie. Dodatkowo wcześniej Sławek i ja mieliśmy loty do Helsinek innego dnia, a teraz...

0

Zadar, Split, Sarajewo, Trogir, czyli można jechać na weekend do Chorwacji

Pisanie postów parę miesięcy po podróży to spora oszczędność miejsca, nie ma już tylu wspomnień, więc można opisać tylko te najważniejsze. Ten wyjazd był mocno spontaniczny. Planowałem dłuższy okres bez żadnych wyjazdów. Niestety bilety za 99 zł w obie strony do Chorwacji to rzadkość (przynajmniej AD 2013). Dlatego żal było się nie szarpnąć. Bilet pojedynczy już prawie zarezerwowany – jest to magiczna chwila, gdy się trafi na coś okazyjnego i z ciekawości przejdziesz do ostatniego etapu rezerwacji....

0

Z ziemi włoskiej do japońskiej…

Pomysł z Japonią pojawił się nagle i został kupiony w ciągu paru minut. Toż to tylko 400 zł – myślę – a termin odległy. Dzięki błędowi na Kayak.de można było zarezerwować bilet Mediolan-Rzym-Tokio-Bari za ok. 100 €. Terminów mnóstwo, płacimy kartą i nie obawiamy się, że Alitalia upadnie. Do momentu, aż nie pojawiły się relacje z pierwszych podróży na tej trasie obawialiśmy się jedynie, że linie anulują te rezerwacje. Potem pozostało jedynie przygotowanie reszty trasy. Koło października kupiliśmy bilety...

0

Gruzja

Podróż do Gruzji, ewentualnie do Izraela, chodziła mi po głowie na początku 2012 r. Chłopakom – Sławkowi i Mateuszowi – chodziła po głowie tylko Gruzja, a po podjęciu decyzji i dorzuceniu Adama, okazało się, że Adamowi też Izrael nie chodził po głowie. Została Gruzja. Bilety po 400 zł z LOTu okazały się ulotne i nigdy nie było czterech, stąd więc wykorzystaliśmy znalezioną okazję, przez Wilno i Tallinn, liniami Estonian Air. We wrześniu Estotnian zawiesił połączenie do Tbilisi i przebukowaliśmy bilety na airBaltic z dodatkową przesiadką w Rydze....

0

Tour de France 2012

Wyprawa do Belgii nie napawała mnie entuzjazmem, ale cóż nigdy nie widziałem Tour de France, nie przyjrzałem się również żadnemu belgijskiemu miastu dokładnie. Poprzedni przejazd na lotnisko Charleroi zajął co prawda parę godzin przez Belgię, co pozwoliło nabrać sporo niemiłych doświadczeń wizualnych. Odwiedziny przylotniskowej miejscowości koło Charleroi opisałem już wcześniej. No cóż, słowo się rzekło i tydzień po wyspie Uznam znalazłem się znów ze Sławkiem, oraz Michałem na lotnisku. Nocleg na wygodniej podłodze,...

0

Gdańsk, Wolin, Uznam

Pomysł wycieczki narodził się wraz z otwarciem krajowych połączeń przez OLT Express w cenie 99 zł. Wybór miejsca padł na Szczecin, po dłuższych dyskusjach termin wylotu wybraliśmy w piątek wieczór, z przylotem na ok. 22 do Goleniowa. Termin ostatni weekend czerwca też nie był przypadkowy. Podobno w Wolinie coś się miało wówczas dziać. Na szczęście dla nas OLT odwołało wieczorne połączenie do Szczecina. Na szczęście bo po przylocie do Goleniowa wrażenie było takie, że na pewno nie zdecydowałbym...